Zgodność znaków
Co dwa Strzelce mnożą, a czego im brakuje
- Żywioły
- Ogień
- Ogień
- Krzyże
- Zmienna
- Zmienna
- Władcy
- Jowisz
- Jowisz
Między dwoma Strzelcami nie ma odległości do zmierzenia: zero stopni, czyli koniunkcja. Nikt tu nikomu nie zarzuca, że za dużo obiecuje ani że znowu zmienił plan w ostatniej chwili.
Ogień w dwójnasób, jakość zmienna w dwójnasób, a nad obojgiem Jowisz. Powstaje życie szerokie, wesołe i pełne ruchu; brakuje w nim jednej rzeczy, i to takiej, której żadne z nich nie wniesie samo — kogoś, kto powie stop, policzy koszty i dopilnuje, żeby rzecz została skończona.
W większości par tę funkcję wnosi drugi znak. Tutaj nie ma jej wcale, a skutki widać po roku: mieszkanie w remoncie, kilka zaczętych spraw i wspólne konto, którego stanu żadne z nich nie sprawdzało od miesięcy.
Co się podwaja, a czego brakuje
Nie ma tu przeciwieństw do pogodzenia; jest jeden odruch występujący dwa razy. Strzelec przy pierwszym poczuciu ciasnoty rusza dalej, więc kiedy robią to oboje, nikt nie zostaje na miejscu i sprawa nie doczeka się rozmowy.
Drugim punktem są pieniądze. Oboje wydają szeroko, oboje uważają oszczędzanie za odbieranie życiu smaku, i żadne nie prowadzi rachunku. Rok takiego trybu potrafi zrobić realną szkodę, o której obie strony dowiadują się w tym samym momencie i z tego samego pisma.
Trzecim punktem jest nuda. Oboje źle znoszą spokój i potrafią wywołać zamieszanie tylko po to, żeby coś się działo; w dłuższym związku robi to więcej szkody niż jakikolwiek konflikt.
Ulga wspólnego tempa
Pierwszą rzeczą, którą dwa Strzelce sobie dają, jest swoboda. Nikt nie pyta, gdzie ktoś był, nikt nie robi wyrzutów o odwołany wieczór i nikt nie każe drugiemu być poważniejszym.
Dla obojga to nowe doświadczenie, bo w innych relacjach ciągle słyszeli, że są nieodpowiedzialni. Dlatego zbliżenie bywa szybkie, a pierwsze miesiące wyjątkowo dobre.
Nikt nie kończy
Obie strony świetnie zaczynają i obie tracą zainteresowanie w połowie. Remont, projekt, kurs języka, plan przeprowadzki — wszystko to bywa zaczęte i porzucone.
Problem nie polega na lenistwie; obie strony pracują dużo, tylko zawsze nad czymś nowym. Kiedy nikt nie pilnuje ciągłości, wspólne życie składa się z rzeczy rozgrzebanych.
Pary z tym układem najczęściej ratuje ktoś z zewnątrz albo twarda zasada: nic nowego, dopóki jedna rzecz nie zostanie skończona. Brzmi to sucho i akurat u nich działa.
Szczerość podwojona
Oboje mówią to, co myślą, i uważają owijanie w bawełnę za nieuczciwość. Między sobą znoszą to dobrze, bo żadne nie obraża się na treść.
Gorzej wychodzi to na zewnątrz. Ta para potrafi jednym wieczorem urazić kilka osób i szczerze nie zrozumieć, o co poszło. Nikt z nich dwojga nie zwróci drugiemu uwagi, bo obie strony uważają taką rozmowę za przesadę.
Jeden znak dwa razy
Oba kosmogramy zaczynają się w tym samym punkcie koła — 0°, czyli «Koniunkcja». Nic tu dwojga nie rozdziela, ale nic też nie równoważy.
Oba znaki należą do jednego żywiołu: Ogień. Para reaguje tak samo, zanim jeszcze o czymkolwiek porozmawia.
Oba znaki należą do tego samego krzyża: Zmienna. Zmianę przyjmują w jednym rytmie i nikt nie ustępuje pierwszy.
Oba znaki mają jednego władcę: Jowisz. Dlatego para rozpoznaje się niemal natychmiast.
Porównajcie prawdziwe kosmogramy
Znak słoneczny to tylko zarys. Synastria zestawia dwa pełne kosmogramy — Księżyc, Wenus, Marsa i domy — i pokazuje, gdzie naprawdę się spotykacie.
Otwórz synastrięStrzelec: pozostałe pary
- Strzelec i Baran
- Strzelec i Byk
- Strzelec i Bliźnięta
- Strzelec i Rak
- Strzelec i Lew
- Strzelec i Panna
- Strzelec i Waga
- Strzelec i Skorpion
- Strzelec i Koziorożec
- Strzelec i Wodnik
- Strzelec i Ryby
Planety władające tą parą
Odpowiedzi
Strzelec i Strzelec: częste pytania
Bawią się razem lepiej niż większość par, choć liczba nie oddałaby, jak to wygląda na co dzień. Za darmo przychodzi swoboda, humor i brak wzajemnej kontroli. Zbudować trzeba wytrwałość, bo w tej parze nie ma nikogo, kto pilnuje spraw do końca.
Zwykle to z nich, które akurat pierwsze się zdecyduje, a potem oboje zmieniają zdanie. Obie strony są jakości zmiennej, więc żadna nie trzyma kursu. Najlepiej działa u nich rozdzielenie obszarów: każde decyduje w swoim i nikt nie wchodzi w cudzy.
Daje wspólny rozmach, optymizm i podobne poczucie humoru; obie strony wierzą, że jakoś to będzie. Nie daje natomiast poczucia miary, więc plany i wydatki tej pary bywają regularnie większe niż jej możliwości.
Głośno, szybko i krótko. Oboje mówią za dużo, oboje trafiają celniej, niż chcieli, i oboje wracają do rozmowy tego samego wieczoru. Uraza rzadko trwa u nich dłużej niż jeden dzień.
Bywa, i to bardzo, o ile obie strony mają wspólny cel większy niż codzienność: podróż, firmę, jakąś sprawę. Bez tego więź nie pęka, tylko się rozprasza, a żadne z nich nie umie wskazać, kiedy właściwie to się stało.